czwartek, 20 października 2011

Podejrzany kibic

Kolejna anegdota, tym razem dotycząca Laskera :)

W czasie meczu o mistrzostwo świata między Laskerem a Steinitzem, jeden ze zwolenników Laskera ofiarował mu w prezencie pudełko cygar. Po meczu, zakończonym zwycięstwem Laskera, ofiarodawca winszując nowemu mistrzowi świata sukcesu, przypomniał nietaktownie podarunek i spytał, czy jego cygara pomogły Laskerowi do wygrania meczu.
-Ależ oczywiście - odpowiedział Lasker - drogi panie to był naprawdę doskonały pomysł!
-Takie były dobre?- upewniał się rozradowany kibic?
-A tego nie wiem - wyjaśnił Lasker - częstowałem nimi Steinitza, sam paliłem inne!

wtorek, 18 października 2011

Podstawowe zasady gry w debiucie

Najważniejsze zasady gry w debiucie:

-szybki rozwój figurowy - najpierw wyprowadzamy figury lekkie (gońce i skoczki), a później ciężkie (hetman i wieże),
-w miarę możliwości wykonanie roszady - na skrzydle, pod osłoną pionów król będzie bezpieczniejszy niż w centrum,
-staramy się nie grać dwóch ruchów jedną figurą, gdyż zakłóca to nasz harmonijny rozwój, a przede wszystkim jest stratą tempa,
-figury i piony walczą o centrum małe (pola e4, d4, d5, e5) i duże (kwadrat c6-f6 f6-f3). Staramy się zająć jak najwięcej centralnych pól, gdyż pomaga to nam w manewrowaniu figurami.

Podręcznik debiutowy

Wczoraj pisałem o debiutach szachowych, a dzisiaj znalazłem pewną anegdotę dotyczącą tego tematu.

Aleksander Alechin grał w seansie gry jednoczesnej i po wykonaniu jednego z posunięć, młody przeciwnik z dezaprobatą w głosie zagadnął:
-Mistrzu, przecież tego ruchu nie ma w debiutowych podręcznikach.
Alechin odrzekł na to:
-Młody człowieku, sam jestem podręcznikiem debiutowym.

poniedziałek, 17 października 2011

Debiut szachowy

Co to właściwie jest debiut szachowy? Podpowiem, ze nie jest to nasz pierwszy występ na turnieju :) Debiut szachowy to po prostu 10-12 pierwszych posunięć w partii, mających na celu przygotowanie figur do dalszej gry. Debiuty możemy podzielić na:

-otwarte - zaczynają się ruchami 1.e4 e5 np. partia włoska, partia hiszpańska. Takie debiuty charakteryzują się dużą dynamiką pozycji. Najczęściej takie otwarcie wybierają młodzi, niedoświadczeni szachiści. Ja bardzo często grywałem partię włoską.
-półotwarte - zaczynają się ruchem 1.e4 a czarne mogą odpowiedzieć np. e6, c6, c5 to w kolejności obrona francuska, obrona Caro-Kann, obrona sycylijska. W tych otwarciach wszystko zależy od odegrania czarnych. To one decydują jak będzie wyglądała gra. Po c5 można przejść do dynamicznej gry figurowej, a np. po e6 pozycja będzie bardziej statyczna. Moim ulubionym debiutem półotwartym jest obrona Caro-Kann.
-zamknięte - nie zaczynają się posunięciem 1.e4 np. 1.Sf3 debiut Reti, 1.d4 d5 gambit hetmański, 1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.Sc3 Gb4 obrona Nimzowitscha. Charakteryzują się dużą statyką pozycji. Najważniejsza jest tutaj strategia. Z debiutów zamkniętych dla siebie wybrałem debiut Reti. Oferuje on mi wiele ciekawych kontynuacji i pasuje do mojego stylu gry. Osobiście go polecam, szczególnie słabszym szachistom, ponieważ ruch Sf3 potrafi niejednego wystraszyć.

sobota, 15 października 2011

Poddaje się

I kolejna anegdota dotycząca naszego najlepszego szachisty :)

Rubinstein chętnie grywał również lekkie partie kawiarniane. Traktował przy tym zarówno te partie, jak przygodnych przeciwników tak samo poważnie, jak partie i partnerów turniejowych. Dlatego też stosunkowo rzadko grywał na fory.

Pewnego razu jeden z graczy kawiarnianych, pałający chęcią zagrania z wielkim szachistą, zaproponował Rubinsteinowi rozegranie parę partii. Ponieważ jednak ów amator gry w szachy bardzo słabo, jako wstępny warunek postawił uzyskanie od Rubinsteina odpowiedniego wyrównania – którym miały być 4 posunięcia.

Rubinsten zgodził się na to. Kiedy jednak jego przeciwnik wykonał białymi dwa wstępne posunięcia pionami i dwa skoczkami, mistrz zamyślił się głęboko i na długo. Wreszcie zsunął figury z szachownicy i powiedział:

„Poddaję się”.

Traktując bowiem poważnie swego przeciwnika, doszedł do wniosku, że przewaga jaką uzyskał partner dzięki tym posunięciom, była zbyt duża... nawet jak na arcymistrza.

piątek, 14 października 2011

Z kim gram????

Przeglądając internet, znalazłem bardzo fajną anegdotę. Zresztą sami ją przeczytajcie :)

Najsłynniejszy nasz szachista Akiba Rubinstein, znany był z tego, że nie zwracał wcale uwagi na to, z kim grał. Obchodziła go wyłącznie sama rozgrywka i problemy z nią związane: osoba partnera była dla niego sprawą drugorzędną. Czy przeciwnikiem jego był mistrz, czy fuszer na „fory” – Rubinstein grał zawsze z pełnym napięciem, nie odrywając oczu od szachownicy.

Pewnego dnia, podążając na rozgrywki odłożonych partii, Rubinstein spotkał znajomego. Ten po przywitaniu spytał go, z kim dziś dogrywa partię.

„Daję słowo, nie wiem – odrzekł mistrz.”

„Jak to? Nie wie pan, z kim będzie pan grał?”

„Nie wiem, mam kilka partii odłożonych”.

„W takim razie będzie pan musiał pytać sędziego – zauważył znajomy – Ale to będzie trochę kłopotliwe.”

„Dlaczego? – spytał Rubinstein – Po co mam pytać? Usiądę po prostu przy swojej partii... Pozycje proszę pana, pamiętam doskonale!...

Najdroższe szachy świata



Zostały zaprojektowane przez francuskiego jubilera, Bernarda Maquina.

Trzydziestu rzemieślników pod przewodnictwem Maquina + wiele tysięcy godzin pracy = to cudeńko :)
Łączą w sobie piękno artystyczne oraz klasyczne proporcje.
Do ich wykonania wykorzystano 1168,75 grama 18-karatowego złota i prawie 10tys. czarnych i białych diamentów. Oprócz tego, wykorzystano również inne szlachetne kamienie (rubiny, emeraldy, perły i szafiry).


Piękna figurka króla widoczna na zdjęciu ma spiralną sekcję środkową i składa się z 73 rubinów i 146 diamentów. Szacowana wartość tych pięknych szachów wynosi ok. 5 mln funtów.

Są piękne, ale szkoda, że nikt na nich nigdy nie zagra. Czy to nie przesada tworzyć tak drogie szachy? Moim zdaniem tak, ale to tylko moje skromne zdanie. A co wy myślicie na ten temat?

Foto:chess-theory.com